Makijaż na sesję to inna technika niż okolicznościowy
To nie jest ten sam makijaż mocniej albo słabiej nałożony — to inna praca.
Przed obiektywem twarz oświetla mocne, płaskie światło, które zjada rysy i wypłaszcza kolor. Makijaż musi to skompensować, więc na żywo bywa wyraźniejszy, niż wygląda na zdjęciu. Do tego dochodzą zbliżenia: w kadrze widać granice, których gołym okiem nikt nie zauważy.
Makijaż okolicznościowy — ślubny, wieczorowy — ma wyglądać dobrze z odległości kilku metrów i wytrzymać kilkanaście godzin. To zupełnie inne priorytety.
Dlatego w portfolio szukaj zdjęć z tego samego typu pracy. Świetne makijaże ślubne nie mówią nic o gotowości na plan zdjęciowy.
Pod aparat czy pod kamerę
Różnica, o którą warto zapytać wprost, bo bywa źródłem rozczarowania.
Przy zdjęciu liczy się jeden moment i można poprawiać między ujęciami. Dopuszczalne są produkty, które ładnie wyglądają w kadrze, a gorzej znoszą upływ czasu.
Przy wideo makijaż musi wytrzymać ciągłe nagrywanie, ruch i światło filmowe, a przy tym nie odbijać. Część kosmetyków z filtrem UV daje na filmie biały nalot — makijażysta z doświadczeniem filmowym po prostu ich nie użyje.
Ile czasu i ile osób
To najczęściej niedoszacowana pozycja w harmonogramie. Przy planowaniu pamiętaj o trzech rzeczach:
- Pierwsza osoba zawsze trwa najdłużej — rozstawienie stanowiska, rozmowa o oczekiwaniach, dobranie odcieni.
- Kolejne idą szybciej, ale przy kilku osobach makijaż przestaje być punktem harmonogramu i staje się jego osią. Albo zaczynacie odpowiednio wcześniej, albo potrzebne są dwie osoby.
- Poprawki na planie to osobny czas. Jeśli makijażysta ma zostać do końca sesji, powiedz to od razu — inaczej wyceni samo przygotowanie i wyjdzie.
Co bierze ze sobą, a co trzeba zapewnić
Makijażysta przyjeżdża z własnymi kosmetykami i pędzlami — to standard i nie pyta się o to osobno. Zapytaj natomiast o resztę:
- Światło. Część osób wozi własną lampę, część liczy na miejsce z dobrym światłem dziennym. Makijaż robiony przy świetlówce w korytarzu wyjdzie inaczej, niż powinien.
- Krzesło i stolik — brzmi banalnie, a potrafi zablokować start o dwadzieścia minut.
- Gniazdko, jeśli w grę wchodzi stylizacja włosów.
- Czy robi też włosy, czy tylko makijaż. To dwie osobne usługi i nie każdy wykonuje obie.
Alergie i higiena
Temat, którego nikt nie porusza, dopóki nie zrobi się problem. Uprzedź o alergiach i uczuleniach osób, które będą malowane — zwłaszcza na lateks, konkretne konserwanty czy kleje do rzęs. Makijażysta zwykle ma zamienniki, ale musi wiedzieć wcześniej.
Przy większej grupie zapytaj też o zasady higieny: jednorazowe aplikatory, dezynfekcja narzędzi między osobami. Profesjonalista odpowie bez wahania, bo to jego codzienność.