Dla firm

Treści UGC do reklam — jak zamawiać, żeby działały

Redakcja Influmodels  ·   · 7 min czytania
Twórca UGC nagrywa telefonem materiał reklamowy z produktem

Marka zamawia dziesięć filmików UGC, dostaje dziesięć ładnych materiałów i po miesiącu okazuje się, że nie może ich puścić w płatnej reklamie, bo w ustaleniach nie padło ani słowo o licencji. Albo odwrotnie: dostaje materiały, które wyglądają jak reklama telewizyjna, więc na TikToku przewija je każdy, kto ma kciuk.

UGC to dziś najtańszy sposób na zdobycie treści reklamowych, które nie wyglądają na reklamę — pod warunkiem że wiadomo, co się zamawia. Poniżej: czym różni się od współpracy z influencerem, co powinno znaleźć się w zamówieniu, jak nie stracić praw do materiałów i po czym poznać, że wydatek się zwrócił.

UGC to nie to samo co współpraca z influencerem

To rozróżnienie decyduje o całej reszcie ustaleń, a myli je większość firm zamawiających po raz pierwszy.

Stąd praktyczny wniosek: przy UGC liczba obserwujących twórcy jest prawie nieistotna. Istotne jest, czy potrafi mówić do kamery, czy jego twarz i sposób bycia pasują do Twojej grupy docelowej i czy dostarcza w terminie. Twórca z tysiącem obserwujących może nakręcić lepszy materiał sprzedażowy niż ktoś ze stoma tysiącami.

Jeśli zależy Ci na zasięgu i rekomendacji, a nie na samym materiale, to szukasz czego innego — jak wygląda tamta strona procesu, opisaliśmy w tekście o tym, jak marki premium wybierają influencerów.

Kiedy UGC działa lepiej niż produkcja reklamowa

Nie zawsze. Sesja produktowa w studiu nadal wygrywa tam, gdzie liczy się dopracowany obraz — katalog, opakowanie, materiały drukowane. UGC wygrywa w czterech sytuacjach.

Co dokładnie zamawiać

Zamówienie „potrzebujemy kilku filmików" kończy się materiałem, którego nie da się użyć. Cztery rzeczy trzeba określić przed rozmową o cenie.

Prawa do materiałów — najczęstszy i najdroższy błąd

To jest punkt, na którym marki tracą najwięcej, bo problem ujawnia się dopiero wtedy, gdy kampania zaczyna działać i chcecie zwiększyć budżet.

Samo „kupiliśmy ten film" nic nie znaczy. W ustaleniach muszą paść cztery rzeczy:

Rozszerzenie licencji po fakcie jest zawsze droższe niż wykupienie szerszej od razu — twórca wie wtedy, że materiał działa. Jeśli przewidujecie płatną promocję, ustalcie to w pierwszej rozmowie.

Co wpływa na cenę

Podobnie jak przy innych usługach twórczych, konkretna stawka zależy od zestawu czynników, nie od cennika. Warto wiedzieć, za co się płaci, żeby porównywać oferty uczciwie.

Konkretne warunki najprościej ustalić bezpośrednio z twórcą — w profilach twórców UGC widać portfolio, miasto i dostępność, a rozmowa idzie bez pośrednika.

Brief, który daje materiał nadający się do użycia

Dobry brief przy UGC jest krótszy, niż większość firm sądzi — i celowo zostawia twórcy miejsce. Materiał wyreżyserowany zdanie po zdaniu przestaje wyglądać naturalnie, czyli traci to jedno, po co się go zamawia.

Zostawcie twórcy wybór słów. Płacicie właśnie za to, że mówi jak człowiek, a nie jak broszura.

Po czym poznać, że się zwróciło

UGC ocenia się inaczej niż post influencera. Nie patrzcie na polubienia pod materiałem, tylko na to, jak zachowuje się w reklamie.

Pięć błędów przy zamawianiu UGC

Zamawianie treści UGC — najczęściej zadawane pytania

Czym UGC różni się od współpracy z influencerem?

Przy UGC kupujecie materiał do własnych kanałów i reklam — twórca nie musi go publikować ani mieć dużego zasięgu. Przy współpracy z influencerem kupujecie dostęp do jego odbiorców, a materiał ukazuje się na jego profilu. To dwa różne produkty i dwie różne wyceny.

Ilu obserwujących powinien mieć twórca UGC?

To kryterium nie ma tu zastosowania. Liczy się umiejętność mówienia do kamery, dopasowanie do grupy docelowej i terminowość. Twórca z małym kontem, ale portfolio działających reklam, jest wart więcej niż osoba z dużym zasięgiem bez doświadczenia w materiałach sprzedażowych.

Czy mogę użyć materiału UGC w płatnej reklamie?

Tylko jeśli obejmuje to licencja. Zgoda na publikację organiczną na Waszym profilu nie oznacza zgody na reklamę płatną — to zwykle osobny, wyżej wyceniany zakres. Ustalcie go przed nagraniem; rozszerzenie po fakcie kosztuje więcej.

Ile materiałów zamówić na start?

Zamiast dziesięciu różnych filmów lepiej wziąć dwa–trzy z kilkoma wariantami pierwszych sekund. To pierwsze trzy sekundy decydują o koszcie kampanii, a warianty otwarcia pozwalają sprawdzić, który przekaz działa, przy jednym nagraniu.

Kto płaci za produkt, który twórca pokazuje?

Przy produktach tańszych bywa, że twórca kupuje go sam i wlicza w wycenę. Przy droższych marka wysyła egzemplarz — i warto z góry ustalić, czy zostaje on u twórcy po nagraniu, bo to część wynagrodzenia.

Czy twórca UGC musi oznaczać materiał jako reklamę?

Jeśli publikuje go na swoim profilu — tak, obowiązek oznaczenia dotyczy każdej płatnej współpracy. Jeśli materiał trafia wyłącznie na Wasze kanały i do Waszych reklam, oznaczenie leży po stronie marki i wynika z zasad platformy reklamowej.

Podsumowanie

UGC jest tanie w produkcji i drogie w błędach — a niemal wszystkie błędy dotyczą ustaleń, nie nagrania. Określcie format i warianty otwarcia, spiszcie licencję razem ze zgodą na wizerunek, zostawcie twórcy swobodę w doborze słów i oceniajcie efekt po zachowaniu materiału w reklamie, nie po polubieniach.

Jeśli szukacie twórców, katalog twórców UGC pokazuje portfolio, miasto i dostępność, a kontakt jest bezpośredni. Zobaczcie też, jak wygląda cały proces współpracy.

Wróć do magazynu